WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  Twój koszyk WYDAWCA. Portal Rynku Wydawniczego
  szukaj
 Edytorstwo 
 Konkursy 
 Księgarstwo 
 PTWK 
 Szkolenia 
 Technika 
 Prawo 
 Rynek Wydawniczy 
 Targi 
 Linki 
Ważne
02-11-2017
KURSY PUBLISHING SCHOOL 2017
Publishing school zaprasza na szkolenia:


KONTROLA JAKOŚCI PLIKÓW ORAZ BARWY W DTP I PREPRESS >>>
INDESIGN W ZAAWANSOWANYCH ZASTOSOWANIACH >>>
ZARZĄDZANIE BARWĄ W FOTOGRAFII, DTP I DRUKU >>>

11-09-2017
STUDIUM PTWK 2017
Studium Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek zaprasza na kolejne szkolenia organizowane w II półroczu 2017 roku:



KURS REDAKCJI MERYTORYCZNEJ >>>
KURS DTP / PREPRESS >>>
KURS KOREKTY WYDAWNICZEJ >>>
KURS REDAGOWANIA TEKSTÓW TŁUMACZONYCH >>>
KURS KULTURY JĘZYKA POLSKIEGO >>>
KURS KULTURY JĘZYKA POLSKIEGO DLA ZAAWANSOWANYCH >>>

20-11-2007
WARSZTAT REDAKTORA
WARSZTAT REDAKTORA to dział miesięcznika „Wydawca” i portalu www.wydawca.com.pl, w którym na Państwa pytania odpowiadają fachowcy.

Czekamy na pytania: wydawca@go2.pl

Szkolenia
FORUM | SZKOLENIA FUNDACJI NA RZECZ ROZWOJU SZKOLNICTWA DZIENNIKARSKIEGO | WARSZTAT REDAKTORA | SZKOLENIA DLA STUDIÓW DTP i DRUKARŃ | PODYPLOMOWE STUDIA POLITYKI WYDAWNICZEJ i KSIĘGARSTWA UW | INNE  | PRAWO AUTORSKIE | SZKOLENIA PTWK  |

31-10-2007
WARSZTAT REDAKTORA - PYTANIA


Oto pytania kierowane do naszego nowego działu - odpowiedź przygotowują specjaliści z PTWK, firm papierniczych i drukarń i nasi czytelnicy.


Pytania
Ja też mam problem z tym zagadnieniem (stosowanie kropki w podpisach ilustracji).
Ponieważ składam publikację zawierającą bardzo różne w formie podpisy pod ilustracjami, problem kropki i mnie dopadł. Przyjąłem następującą zasadę:
- bez kropki pozostawiam opisy, które nie są zdaniami (np.: "Widok Rynku w roku 1840"; "Przysięga naczelnika Kościuszki na Rynku w Krakowie")
- z kropką pozostawiam zdania, a tym bardziej ciągi zdań (np.: "Kwiaty na krakowskim Rynku sprzedawane są od prawie pięciuset lat."; "Krakowianie nazywają to miejsce salonem swojego miasta. Wielu spośród nich nie wyobraża sobie nawet jednego dnia bez spędzenia tu choćby kilku chwil."
Czyli z kropką i bez kropki podpisuję ilustracje (w obrębie jednego wydawnictwa), ale według przyjętej zasady. Proszę o odpowiedź, czy to jest do przyjęcia (bo na moją nie-polonistyczną intuicję - tak)?

PS. Mam wrażenie, że podobny problem może wystąpić w tytułach i podtytułach części utworów. Jednak w tym rzypadku istnieje zasada ogólna pisania tytułu bez kropki, to jak będzie to wyglądało, gdy tytuł jest zdaniem, a zwłaszcza gdy jest ciągiem zdań?
Paweł Bytnar

    Odpowiedź:
    W podpisach pod ilustracje NIE DAJEMY KROPEK. W przypadku ciagu zdań oczywiście trochę ma pan racji - to wygląda dziwnie. Ale na coś trzeba się zdecydować, nie może być tak, że kropka raz jest a raz jej nie ma.

    Z poważaniem Andrzej Palacz
    (red. naczelny magazynu „Wydawca” oraz portalu www.wydawca.com.pl)
...........................................................................


Szanowni Państwo, jako początkująca redaktorka uprzejmie proszę o podpowiedź w następującej sprawie: jeśli po tekście głównym książki następują aneksy pochodzące od autora oraz posłowie, napisane przez inną osobę na prośbę wydawcy, to czy w składzie to posłowie powinno być złożone zaraz po tekście głównym, a przed aneksami, czy też dopiero po aneksach? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Z poważaniem Emilia Kasprzyk

    Odpowiedź:
    Zgodnie z przyjętym w Polsce zasadami posłowie dajemy po aneksach (przypisy, bibliografia, słownik terminów), ale przed indeksem.

    Przy tworzeniu książki obowiązuje generalna zasada nieprzedzielania tekstów i innych materiałów autorskich tekstami pochodzący­mi od innych osób: redaktora naukowego, wydawcy itp. Wszelkie obce materiały grupuje się, zależnie od ich rodzaju, albo na początku, albo na końcu książki.
    Poniżej prezentujemy kolejność zamieszczania w książce jej elementów i części składowych, wskazując przy tym, w nawiasach okrągłych, możliwe warianty rozwiązań. Gwiazdką oznaczono elementy powtarzające się w wykazie, a więc te, które można podawać w dwóch różnych miejscach, np. albo na początku, albo na końcu książki.

    - Karty tytułowe
    - Spis treści (lub na końcu książki)
    - Wykazy: skrótów, symboli graficznych, oznaczeń literowych itp. (lub po słowniku użytych terminów)
    - Wstęp krytyczny
    - Życiorys autora
    - Nota edytorska (lub w miejscu posłowia)
    - Przedmowa tłumacza do przekładu
    - Przedmowa redaktora naukowego przekładu
    - Przedmowa wydawnictwa publikującego przekład
    - Przedmowa honorowa
    - Przedmowa redaktora naukowego bądź wydawnictwa
    - Przedmowa autora do przekładu (lub po przedmowie wydaw­nictwa publikującego przekład)
    - Przedmowy autora
    - Podziękowania autora (lub przed posłowiem)
    - Tekst główny (wraz ze znajdującymi się w nim tablicami, ilustracjami i przypisami)
    - Tablice (jeśli wyłączone z tekstu głównego)
    - Ilustracje (jeśli wyłączone z tekstu głównego)
    - Dodatki
    - Dodatki do przekładu
    - Przypisy (jeśli wyłączone z tekstu głównego)
    - Przypisy do przekładu (jeśli nie podane w tekście głównym)
    - Bibliografia
    - Bibliografia do przekładu
    - Słownik użytych terminów
    *Wykazy: skrótów, symboli graficznych, oznaczeń literowych itp.
    *Podziękowania autora
    - Posłowie (lub *nota edytorska)
    - Indeks
    - Wykazy ilustracji i tablic (lub po streszczeniach obcojęzycznych)
    - Streszczenia obcojęzyczne
    *Wykazy ilustracji i tablic
    *Spis treści


    Na podstawie: Barbara Osuchowska, Poradnik autora, tłumacza i redaktora

    Z poważaniem Andrzej Palacz
    (red. naczelny magazynu „Wydawca” oraz portalu www.wydawca.com.pl)
...........................................................................


Mam zamiar opublikować tekst dzieła autora, który nie żyje od kilkuset lat... Prace tego autora zostały wydane przez wydawnictwo znajdujące się za granicą i nie są dostępne w języku polskim. Czy tłumacząc i wydając je w naszym kraju jestem zobowiązany prosić wydawnictwo (z którego publikacji korzystałem do tłumaczenia) o zgodę?
Eligiusz Czyż

    Odpowiedź:
    Odpowiadając na pytanie dotyczące tłumaczenia należy stwierdzić:
    - jeżeli utwór nie jest chroniony prawem autorskim z powodu upływu 70 lat od śmierci twórcy; lub jeżeli nigdy nie był chroniony to wówczas – zgodnie z art. 40 pr. aut., wydawca jest obowiązany do przekazywania na rzecz Funduszu Promocji Twórczości opłatę w wysokości 5%-8% wpływów brutto ze sprzedaży egzemplarzy.

    Jednocześnie, tłumaczenie niechronionego utworu nie wymaga zgody wydawcy w innym języku.

    Niemniej jednak w tłumaczeniu wypada podać z jakiego egzemplarza i przez kogo wydanego tłumacz korzystał.

    adwokat
    Wojciech Orżewski

...........................................................................


Mam pytanie dotyczące kolejności umieszczania autorów książki na jej okładce. Autorów jest dwóch.
Czy zawsze obowiązuje zasada kolejności alfabetycznej czy też istnieją
jakieś odstępstwa?
J. Kryza (PWZS - Piła)

    Odpowiedź:
    Tu nie ma ścisłej zasady - obowiązuje logika i grzeczność: układ alfabetyczny (gdy wkład autorów jest mniej wiecej równorzędny) albo „kto jest ważniejszy” (autora, którego wkład w przygotowanie pracy jest zdecydowanie większy możemy umieścić na pierwszym miejscu).

    Andrzej Palacz (odpowiedź skonsultowana z red. Barbarą Kaczrowską -
    przewodniczącą Komisji Szkoleń PTWK)

...........................................................................


Witam, mam pytanie natury technicznej.
A mianowicie w tekście sa umieszczone przypisy 1, 2, 3, 4.... i każdy z nich ma swoje objaśnienie, ale np. po przypisie 9 w tekście pojawia się po raz drugi przypis 6, który miał już swoje objaśnienie dwie strony wcześniej.
I co z tym fantem zrobić? Pozostawić bez powtórnego objaśnienia? Jakoś szczególnie oznaczyć? Czy może powtórzyć objaśnienie?

Małgorzata Szymczyk
Oficyna Wydawnicza Politechniki Opolskiej


    Odpowiedź:
    Kolejność przypisów musi być zachowana w całej publikacji, inaczej wprowdzilibyśmy zamieszanie. W przypadku o którym Pani pisze należy postawić kolejny numer przypisu (tu będzie nr 10), a w jego opisie na dole strony dać stosowne wyjaśnienie np: „patrz przypis nr 6 na stronie...”
    Nieco inaczej możemy postąpić gdy „stary” przypis znajduje się kilkadziesiąt stron wcześniej. Wówczas, aby nie fatygować czytelnika przerzucaniem stron naszego dzieła warto powtórzyć notkę przypisu.

    Andrzej Tomaszewski (typograf)

...........................................................................


Pytanie dość błahe, albowiem dotyczące... kropki. Pewne jest, że nie stosujemy jej na końcu tytułów, nagłówków itp. Nie jest jednak rozstrzygnięta zasada stosowania jej na końcu podpisów pod fotografiami zamieszczonymi jako ilustracja do artykułu. Zasady pisowni zamieszczone w różnego rodzaju słownikach nie podają jednoznacznie zasad w tej kwestii, a raczej powiedziałabym nawet, że ją pomijają. Np. w słowniku PWN, wśród informacji na temat stosowania kropki nie jest wymienione stosowanie jej na końcu podpisu, jak również nie jest wymienione nie stosowanie jej. Z tego można wnioskować, że obie formy są poprawne (zarówno stosowanie kropki, jak i jej pomijanie). W prasie i książkach jest to dwojako stosowane, często niekonsekwentnie (np. w obrębie jednego czasopiśma raz jest stosowana, raz nie).

W podpisach pod fotografiami czy też ilustracjami pojawiają się natomiast „?" i „!". Wg definicji znaki te zastępują kropkę. Dlaczego więc mielibyśmy z niej rezygnować? Tym bardziej, że nie rezygnujemy z interpunkcji śródwyrazowej i między zdaniami, jeżeli podpis stanowią np. dwa lub trzy zdania (zdanie, nie równoważniki zdań). Czy nie byłoby uzasadnione stosowanie kropki na końcu, zwłaszcza, jeżeli podpis jest więcej, niż jednozdaniowy?

Kolejną moją wątpliwość budzi stosowanie skrótów w podpisach pod ilustracjami, fotografiami. Czy dopuszczalne jest ich stosowanie (np. r. zamiast rok)?

Teresa Kobiałka, Wydawnictwo PASIEKA

    Odpowiedź:
    Przygotowywaliśmy odpowiedź - ubiegła nas w tym czytelniczka, dziękujemy. Odpowiedź pokrywa sie z naszym zdaniem, tu dodam tylko, że kropkę na końcu tytułów i podpisów pod ilustracje stosowano jeszcze przed wojną traktując te elementy budowy strony jako zdania. Jeśli więc chcemy naśladować w projekcie styl np. XIX-wieczny - dajmy kropki.
    A dlaczego dziś ich nie dajemy? Z logiki typograficznej - co za dużo, to niezdrowo.

    Andrzej Palacz (red. naczelny „Wydawcy”)


    Chciałabym podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat użycia kropki w podpisach pod ilustracjami.
    Wydaje mi się, że należy potraktować je w podobny sposób jak tytuły. Taki sposób pisania sugeruje również norma „Kompozycja wydawnicza książki. Materiały informacyjno-pomocnicze" PN-78/N-01222/05, „Kompozycja wydawnicza książki. Materiały uzupełniające tekst główny" PN-78/N-01222/04 i „Zasady formowania kolumn książek, broszur i czasopism" BN-76/7440_03.
    Chociaż normy te są archaiczne (a nowych ISO jeszcze nie ma), to musimy się czymś „podpierać" w naszej pracy. W normach tych w przykładach wszystkie podpisy pod ilustracjami są bez kropek na końcu.
    Inaczej to wygląda w wykazie pozycji ilustracji, gdzie kropka jest użyta na końcu danego podpisu.
    Również w tych samych normach w przykładach znajdziemy użyte skróty w podpisach pod ilustracjami (np. „s." – strona, „w." – wiek) co sugeruje, iż jest to dopuszczalne.
    Ostatni element – spójność użycia.
    Od wielu, wielu lat wydawnictwa dbały o to, by ich publikacje były spójne i jednolite. Etyka zawodowa nie pozwalała na zaniedbywanie choć w najmniejszym szczególe wydawanych dzieł (merytoryka, korekta, typografia, itp.).
    W dobie Internetu gdzieś to umknęło. Hm... czy aby zmierzamy w dobrą stronę?
    Szanowna Pani, myślę, że należy powrócić do dobrej starej tradycji i w jednej publikacji używać tylko jednego sposobu użycia czy to kropki czy też innego elementu.
    Spodziewam sie, że zgodzi się Pani ze mną.

    Z poważaniem
    Małgorzata Klimkiewicz
    koordynator ds. produkcji

...........................................................................


Jaki jest zakres korekty tekstu? Czy zmienianie szyku w zdaniu, które jest poprawnie zbudowane, ale zdaniem osoby zajmującej się korektą lepiej by było zamienić kolejnością części zdania, nie jest nadużyciem? Czy wykreślanie dopowiedzeń, przedstawionych przez autora w nawiasie, bez konieczności skrócenia tekstu również nie jest nadużyciem? (np. zostały skrócone, ponieważ „koretorka" uznała, że te informacje są zbędne)

(Teresa Kobiałka, Wydawnictwo PASIEKA)

    Odpowiedź
    Korektor odpowiada przede wszystkim:
    1.Za zgodność korekty z podstawą, czyli tekstem opracowanym przez redaktora.
    2. Za poprawność tekstu pod względem gramatycznym, ortograficznym, interpunkcyjnym itd. (zgodnie z normami słownikowymi).
    W tym drugim przypadku korektor poprawia tylko błędy oczywiste. Jeśli istnieje wątpliwość, czy niepoprawność nie jest celowa (co zdarza się zwłaszcza w tekstach literackich), sprawę powinien rozstrzygnąć redaktor.
    Korektor ma oczywiście prawo, a nawet obowiązek zaznaczania wszelkich miejsc budzących jego wątpliwości, tak pod względem językowym, jak i merytorycznym, jednakże powinien owe wątpliwości jedynie sygnalizować redaktorowi i nie ma prawa wprowadzać tego rodzaju poprawek bez uzgodnienia. Tym bardziej oczywiście korektor nie ma prawa na własną rękę usuwać czegokolwiek z tekstu. W przypadku podanym w pytaniu – wykreślenie wyjaśnień autora bez jego zgody stanowi nie tylko wkroczenie kompetencje redaktora, ale również może być uznane za naruszenie praw autorskich.

    Barbara Kaczarowska, przewodnicząca Komisji Szkoleń PTWK

....................................................................................................

Kiedy zostaną wprowadzone normy ISO dotyczące podstawowych zagadnień wydawniczych (np. zasady składania i łamania, maszynopis wydawniczy książek, broszur i czasopism, materiały wydawnicze, druki – podręczniki szkolne i akademickie, pismo drukarskie – karta wzorów i wiele, wiele innych). Obecnie większość norm dotyczących tej sfery jest wycofana bez zastąpienia lub mocno nieaktualna. Czym w takim razie mamy kierować się w naszej pracy aby nie popełniać błędów? Stosując zasady omówione w wycofanych normach spotkałam się z zarzutami, iż wymagam ich bezprawnie, gdyż zarchiwizowane normy nie obowiązują (zresztą taką samą odpowiedź uzyskałam z biura normalizacyjnego).

Małgorzata Klimkiewicz, koordynator ds. produkcji Grupy Wydawniczej INFOR

    Odpowiedź
    Istotnie, w chwili obecnej nie ma kompletnego systemu norm dotyczących publikacji książkowych. W tej sytuacji większość wydawnictw w trosce o jednolitość rozwiązań edytorskich przyjętych w danej firmie opracowuje własne ustalenia dotyczące np. stosowanych wyróżnień, układu tytułów itp. O ustaleniach tych powinien być poinformowany autor lub tłumacz współpracujący z danym wydawnictwem

    Barbara Kaczarowska, przewodnicząca Komisji Szkoleń PTWK

..........................................................................


Kolejnym problemem jest norma dotycząca korekty. Co należy do obowiązków korektorki? Ile razy powinna przeczytać daną publikację w ramach swoich obowiązków (pytanie może wydać się bezsensowne, ale wydawcy wykorzystują niewiedzę i bywa nawet po 5, 6 a nawet 7 korekt jednej publikacji) za to samo wynagrodzenie. Ile arkuszy wydawniczych przewiduje dzienna (lub miesięczna) norma dla korekty?

Małgorzata Klimkiewicz, koordynator ds. produkcji Grupy Wydawniczej INFOR

    Odpowiedź
    W pytaniu nie zostało sprecyzowane, czy chodzi o korektora zatrudnionego na etacie, czy też w ramach umowy zleconej lub umowy o dzieło.
    W pierwszym przypadku wydawca może oczywiście zlecić pracownikowi, by w ramach czasu pracy przeczytał daną korektę tyle razy, ile okaże się niezbędne.
    W drugim przypadku umowa powinna niewątpliwie precyzować, ile korekt należy przeczytać w ramach umowy (np. I i II korektę oraz rewizję). Jeśli zaistnieją okoliczności wymagające dalszych korekt, powinien być sporządzony aneks do umowy określający dodatkowe wynagrodzenie.
    Nie istnieją ogólne normy dotyczące ilości tekstu, które dziennie lub miesięcznie powinien przeczytać korektor. Może to zostać ustalone w danym wydawnictwie, wówczas jednak taka norma powinna być, jak sądzę, wpisana do zakresu obowiązków korektora. W przypadku zlecenia terminy są zwykle określane przy zawieraniu umowy.

    Barbara Kaczarowska, przewodnicząca Komisji Szkoleń PTWK

...........................................................................


Ile godzin dziennie może pracować praciwnik DTP? Kiedyś określały to normy dotyczące fotoskładu i pracy przy komputerze, teraz niestety nie mogę dotrzeć do odpowiednich aktualnie obowiazujących dokumentów. Czy ilość godzin pracy dla grafika i operatora będzie taka sama?
Małgorzata Klimkiewicz, koordynator ds. produkcji Grupy Wydawniczej INFOR

    Odpowiedź
    Poza przepisami BHP nie istnieją obowiązujące normy ogólne regulujące czas pracy na poszczególnych stanowiskach. Jako uzupełnienie dodam, że kobiety w ciąży mogą pracować przed monitorem max. 4h dziennie. Operator/pracownik DTP w przypadku Drukarni DNT oprócz komputera obsługuje również ploter, ale nie solwentowy tylko atramentowy. Urządzenie to należy traktować jak dużą drukarkę i nie występują tu szkodliwe czynniki które mogłyby ograniczać czas pracy. Natomiast może być stanowisko operatora DTP wyposażone w ploter solwentowy, który drukuje za pomocą rozpuszczalnikowej farby solventowej opartej na cykloheksanolu. Cykloheksanol jest substancją szkodliwą i należy mierzyć jej stężenie. W przypadku gdy nie jest przekroczona wartość NDS - 20mg/m3, również nie ma ograniczenia co do czasu wykonywania pracy. Dopiero stwierdzenie przekroczenia stężenia tej jak i jakiejkolwiek innej substancji szkodliwej automatycznie ogranicza czas pracy tzn. maksymalnie 8h dziennie.

    Generalnie czas pracy określają
    1. umowa o pracę
    2. normy wewnątrzzakładowe (np. układ zbiorowy, regulamin)
    3. przepisy ogólne - w tym przypadku Kodeks Pracy, rozdział 2.

    p.o. dyrektra DNT PAP S.A. Grzgorz Kucharski, specjalista ds. BHP i Ppoż. Wojciech Purta

...........................................................................


Odebrane z drukarni cyfrowej książki są pofalowane. Co się stało? W drukarni twierdzą, że strony wyprostują się.

    odpowiedź:
    Podczas druku w maszynie cyfrowej (najczęściej są to drukarki laserowe) utrwalanie toneru odbywa się w wysokiej temperaturze (około 200°C zależnie od typu maszyny i zastosowanej w niej technologii). Podczas procesu wprasowywania i utrwalania toneru mamy więc do czynienia z efektem gwałtownego odparowania wody, co powoduje kurczenie drobin celulozy w papierze - dodatkowo papier przechodząc przez wałki jest wyginany. W efekcie arkusz po wyjściu z maszyny nie jest płaski lecz nieco zdeformowany - wygięty delikatnie w łuk. Następnie arkusze tworzące blok książki zostają przycięte i sklejone przez grzbiet. Po zakończeniu tej operacji grzbietowa krawędź papieru zostaje usztywnienia. Jednocześnie papier wchłaniając z powrotem wilgoć z kleju jak i z powietrza znów odkształca się – usztywniony z jednej strony znów deformuje się: powstają drobne fale widziane z góry, dołu lub żłóbka książki. Ten efekt z czasem zmniejsza się, lecz warunkiem całkowitego wyprostowania się bloku książki jest jego sprasowanie (wystarczy, że zostanie ona w paczce lub znajdzie się na półce między innymi książkami)
    Oczywiście im lepszej jakości jest papier tym efekt deformacji bloku jest mniejszy.

    Leszek Sienicki, dyrektor do spraw produkcji Drukarni Cyfrowej SOWA






[ powrót ]
Portal www.wydawca.com.pl., miesięcznik ,,Wydawca"; Księgarnia Branżowa [ więcej ›› ]

Konkursy | Organizacje | PTWK | Poligrafia | Prawo | Promocje | Szkolenia | Targi | Linki | Książki | Antykwariat | Czasopismo